Oto foto

Wojciech Urbanowicz

 

(ur. 1915 w Lublinie, zm. ?) Największy polski fotosista starej generacji, który zapisał się w pamięci filmowców na tyle mocno, że gdy pada dziś hasło fotosy, nazwisko Urbanowicza wyłania się z ich pamięci jako jedno z pierwszych. Urbanowicz już przed wojną pracował w zakładzie fotograficznym. Po wojnie, prawdopodobnie w 1947 roku został etatowym fotosistą PP „Film Polski”. Pracował w Łodzi. W ciągu ponad trzydziestu lat swojej pracy wykonał fotosy do około czterdziestu filmów – w tym m.in. do superprodukcji „Krzyżacy”.

 

 

Debiutował przy krótkometrażówce „Nawrócony" Zarzyckiego, a już rok później robił fotosy do „Domu na pustkowiu” Rybkowskiego i „Robinsona warszawskiego” Zarzyckiego, filmów wielokrotnie przerabianych wskutek politycznych zawirowań; gdy w końcu weszły do kin, były już tylko cieniem pierwotnego pomysłu. Dziś głównie dzięki fotosom Urbanowicza można zobaczyć, jak wyglądało wiele scen, które usunięto z tych filmów. Urbanowicz współpracował z Aleksandrem Fordem, Wojciechem Hasem, Jerzy Kawalerowiczem czy Tadeuszem Chmielewskim. „Urbanowicz to była firma” – wspomina Arkadiusz Orłowski, kierownik planu z wieloletnim stażem. „Miał przedwojenne maniery, był zwykle elegancko ubrany, wszyscy czuli wobec niego spory respekt. Pracował dosyć wolno, miał mnóstwo uwag co do ustawienia światła i aktorów, co zwykle opóźniało zdjęcia i denerwowało całą ekipę, ale efektem były świetne fotosy”1.

 

Operator Wiesław Zdort jeszcze jako student trafił z kolegami na plan „Piątki z ulic Barskiej” Forda, gdzie poznał Urbanowicza „W specjalnie wybudowanej dekoracji kręcono zdjęcia w kanałach” – wspomina. „Po skończonym ujęciu kierownik planu krzyczy: a teraz fotos! Ale nic się nie dzieje. Krzyczy raz jeszcze: fotos! Wtedy dopiero wypada zza dekoracji pan Urbanowicz, który tam sobie drzemał. Złapał swój ciężki aparat, ustawił aktorów i zrobił kilkanaście fotosów2.

 

Urbanowicz w pierwszych latach pracował na masywnym, drewnianym aparacie na statywie, wyposażonym w kasetki na błony o formacie 13x18. Robienie fotosów takim sprzętem wymagało ustawienia każdej sceny filmu niemalże od początku, niezależnie od tego jak była kręcona wcześniej przez operatora. Lecz dzięki wielkoformatowym negatywom Urbanowiczowi udawało się uzyskać zdjęcia doskonałej jakości. Był jednak prawdopodobnie pierwszym fotosistą, któremu ze względu na jego pozycję w środowisku przydzielono aparaty kliszowe 6x6 i 6x9, rejestrujące dużo więcej szczegółów i pozwalające robić zdjęcia z ręki. „Spotkałem kiedyś Urbanowicza w Łodzi – mówi inny fotosista, Stefan Kurzyp – gdy demonstrował ten aparat fotosowy 6x9, mieszkowy, wysokiej klasy Linchof Technika”3.

 

I jeszcze bardzo osobiste wspomnienie, które w swoim pamiętniku zapisał reżyser Stanisław Różewicz: „Fotosista Wojtek Urbanowicz, zapalony myśliwy, wielbiciel korpulentnych pań, głośno tłumaczył w bufecie, jak wygląda w miłości pozycja »sześć na dziewięć«...”4.

 

Oprac. Piotr Śmiałowski

 

Filmografia Urbanowicza jako fotosisty:

1947 – „Nawrócony”

1948 – „Robinson warszawski”

1949 – „Dom na pustkowiu”

1949 – „Za wami pójdą inni”

1950 – „Warszawska premiera”

1951 – „Załoga”

1951 – „Młodość Chopina”

1953 – „Piątka z ulicy Barskiej”

1954 – „Uczta Baltazara”

1956 – „Zemsta”

1957 – „Kapelusz pana Anatola”

1957 – „Król Maciuś I”

1958 – „Pożegnania”

1959 – „Pociąg”

1959 – „Cafe »Pod Minogą«”

1960 – „Szatan z 7-ej klasy”

1960 – „Krzyżacy”

1961 – „Milczące ślady”

1962 – „Drugi brzeg”

1963 – „Gdzie jest generał…”

1963 – „Yokmok”

1964 – „Pierwszy dzień wolności”

1964 – „Panienka z okienka”

1965 – „Lenin w Polsce”

1966 – „Marysia i Napoleon”

1966 – „Małżeństwo z rozsądku”

1968 – „Hrabina Cosel”

1968 – „Człowiek z M-3”

1969 – „Struktura kryształu”

1970 – „Twarz anioła”

1970 – „Pogoń za Adamem”

1970 – „Kaszebe”

1971 – „Perła w koronie”

1972 – „Szklana kula”

1972 – „Palec boży”

1974 – „Linia”

1974 – „Pełnia nad głowami”

1974 – „Gniazdo”

1975 – „Mazepa”



1 Wywiad z Arkadiuszem Orłowskim z 17 stycznia 2014

2 Wypowiedź zarejestrowana podczas spotkania z Wiesławem Zdortem i Renatą Pajchel 28 stycznia 2015 roku w kinie Iluzjon

3 Wywiad ze Stefanem Kurzypem z 11 lutego 2014

4 S. Różewicz, Było, minęło..., Warszawa 2012, s.7


Galeria

 

powrót do poprzedniej strony